Wiosna nadeszła a wraz z nią czas, na zwiększenie aktywności, na świeżym powietrzu. Jeśli nasze aktywności są ściśle związane z wychowaniem dziecka, oczywistym jest fakt, że przydadzą się pewne rzeczy jak na przykład wózek spacerowy. Jeśli dziecko jest malutkie ale siedzi stabilnie wystarczy spacerówka z pozycją leżącą no i w chłodne dni niezbędne będzie jakieś okrycie. Jednak gdy dziecko jest już starsze, ma prawie trzy lata, jak nasz brzdąc i jest już dość aktywnym dzieckiem, chętnie sam biega ale czasem gdy się zmęczy woła „na rączki”, to chyba warto zabierać spacerówkę na dłuższe spacery czy wycieczki. My zabieramy ze sobą wózek na wszelkie wycieczki, gdyż takie sytuacje się zdarzają bardzo często. O ile na osiedlu można szybko wrócić do domu w zasadzie z każdego miejsca to na wycieczki do zoo, parku, lasu, nad jezioro bez wózka ani rusz. Wózek zresztą zamieszkał w bagażniku i gdy gdzieś jedziemy jest on pod ręką.

Wróćmy jeszcze na chwilkę do dziecka, nasz maluch waży już 16kg i jeszcze niedawno dociskał lekką spacerówkę dla dzieci do 15kg. Tak, tak pełno jest wózków do wagi 15kg, a co gdy dziecko jeszcze chętnie korzysta z wożenia gdy już wyrośnie z tej małej spacerówki? Szczerze, to jak wybieraliśmy pierwszą spacerówkę to nie wybiegaliśmy, aż tak do przodu.

 

Teraz gdy mamy swój Omnio muszę przyznać, że jest to bardzo trafiony sprzęt. Składa się szybko i szybko rozkłada, miejsca zajmuje naprawdę niewiele więc nawet w dłuższą podróż z licznymi bagażami, na pewno go zabierzemy.

Dlaczego Omnio? Wyszło tak, że akurat wpadł nam w ręce wózek spacerowy Omnio na test i testując go, podjęliśmy decyzję, że kupimy go dla naszego bączka, w końcu on jeszcze lubi jeździć. My chętnie w wolne dni jeździmy w miejsca, gdzie można pospacerować wśród przyrody i zwłaszcza wtedy wózek się przydaje. Wrócę jeszcze na chwilę do testu wózka. Spotkaliśmy się wtedy rodzinnie, z dzieciakami i wózek spodobał się im od razu a najlepsze dla tych prawie trzylatków było to, że samodzielnie wsiadały i wysiadały z niego. Ubawiliśmy się przy tym, bo największą atrakcją okazało nisko zawieszone siedzisko, do tego rączka z regulacją dzięki, której starszaki mogły wozić te maluchy. I tak dzieciaki wsiadały i wysiadały, oczywiście wszystko w domu, pod okiem rodziców.

 

 

Wózek wygląda fajnie i ma bardzo ciekawe kółka, które zaskakują swoją zwinnością. Prowadzony przez utwardzone ścieżki spisuje się znakomicie, również w mieście jest niezawodny. Idealnie prowadzi się po kostce, nawet nierównej, pod krawężniki te obniżone na przejściach podjeżdża bez problemu a pod wyższe bardzo łatwo unieść lekko przód i można jechać dalej. Podczas krajoznawczej podroży Intercity tatuś transportował go na plecach.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z Omnio i przyznam szczerze, że zaskoczył mnie także bardzo pozytywnie, w bezpośrednim zestawieniu z innym wózkiem. Akurat na spacerze, ze znajomymi mieliśmy okazję poprowadzić jeden po drugim i mimo, że ten drugi miał duże koła to Omnio prowadził się zdecydowanie lżej i zdecydowanie łatwiej podjeżdżał pod krawężniki. Taki teren się trafił, że niby chodniki ale co chwilę trzeba było przejeżdżać przez jakieś uskoki i dlatego to zwróciło moją uwagę.

 

 

Pozostałe elementy na plus to możliwość noszenia na plecach, niewielkie rozmiary, regulowana rączka, możliwość pochylenia (nie do pozycji leżącej ale jest wystarczające do spania). Dużym plusem jest to, że dziecko samo może zejść z wózka. Mały koszyk nie przeszkadza w niczym gdyż poprzednio też mało korzystaliśmy z koszyka. Nie chodzimy z wózkiem na zakupy więc jedyne czego potrzebujemy to wrzucić kocyk albo jakieś picie dla Adasia. Do butelek można dokupić uchwyt, a w zasadzie torbę termiczną i można wrzucić chyba każdą butelkę z wodą mineralną czy napojem 0.5l. Można jeszcze uzupełnić wózek o torbę, którą zapina się na rączce. Torba sama w sobie jest bardzo dobra, ma kieszenie, przegródki na butelki, przewijak. Na niezbędne rzeczy wystarczająca.

 


 

Pozostaje nam jeszcze przetestować Omnio w trudniejszym terenie, zabierzemy go prawdopodobnie na jakiś lekki górski szlak i możecie być pewni dodamy jeszcze kilka słów.